W naszym publicystycznym cyklu prezentujemy wybrane "perełki", odnajdywane zarówno w pismach procesowych, jak i w orzecznictwie. Nierzadko argumentacja stron jest zaskakująca, a niekiedy - ze sporządzonych przez zawodowych prawników pism wyziera zwykła nieznajomość prawa.
Adwokat pozwanego, pani I. z Warszawy - rozpoczęła pismo oświadczeniem: „pozwana zaprzecza wszystkiemu czego wprost nie przyzna”.
Tymczasem mądre monografie i wyroki stanowią tak: „W orzecznictwie utrwalił się pogląd, zgodnie z którym uznaje się za bezskuteczne procesowo oświadczenie strony procesowej, że zaprzecza wszystkim twierdzeniom strony przeciwnej poza tymi, które wyraźnie przyznaje. Tego rodzaju sformułowanie jest bowiem semantycznie puste i jako takie nie powoduje, że wszystkie fakty istotne dla rozstrzygnięcia sporu stają się sporne i jako takie wymagają dowodu. Dostrzec można jednak również pogląd, zgodnie z którym sąd powinien w przypadku złożenia przez stronę oświadczenia o zaprzeczeniu wszelkim twierdzeniom strony przeciwnej, odebrać od strony, która przedstawiła takie stanowisko procesowe, wyjaśnienia w trybie art. 212 k.p.c. celem ustalenia, czy strona ta istotnie ogranicza swoje stanowisko procesowe do ogólnego zaprzeczenia i odmawia udzielenia informacji w kwestiach związanych z twierdzeniami pozwu.”[1]
W celu przejścia do merytoryki i przepisów musimy naświetlić stan faktyczny:
Powód i pozwany są przedsiębiorcami, zawarli umowę o dzieło, której pod względem finansowym nie wykonał pozwany. Powód wystawił fakturę. Jasna sprawa? Otóż nie.
„Pozwany nie ma legitymacji biernej, bo powód wyraził zgodę na cesję praw i zobowiązań na rzecz osoby trzeciej” - twierdzi pani I. powołując się na ostatni paragraf umowy w brzmieniu: „Zleceniobiorca (tu powód) wyraża zgodę na cesję praw i zobowiązań wynikających z niniejszej umowy na rzecz Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. […] w J. (inwestora)”
Wskazana zgoda oznacza, że powód akceptuje następcze zawarcie umowy przenoszącej ze zleceniodawcy (pozwanego) na inwestora (Wspólnotę Mieszkaniową) ogółu praw i obowiązków wynikających z umowy o dzieło. Tymczasem, zdaniem pani I., należy ww. zgodę tłumaczyć tak, że powód ZWOLNIŁ pozwanego i ZGODZIŁ SIĘ, by to niezobowiązany w żadnym stopniu inwestor (Wspólnota Mieszkaniowa) wykonał zobowiązanie pozwanego, czego potwierdzeniem miała być zapisana rozmowa członków tejże Wspólnoty dotycząca kredytu inwestycyjnego.
„Powództwo jest przedwczesne” konkluduje pani I.
Zdaje się nie odróżniać cesji od przejęcia długu (to dwa odrębne artykuły, oddzielone od siebie 10 numerami). W cesji chodzi o zmianę wierzyciela. W przejęciu długu - o zmianę dłużników. Zapomina, że zarówno przejęcie długu jak i zmiana wierzyciela wymaga umowy z osobą trzecią (nabywcą wierzytelności albo przejmującym dług). Konstrukcja pani I., jakoby powód samą zgodą przeniósł dług pozwanego na osobę trzecią jest absurdalna.
(Karolina Kopiszka)
Ps. Umowa o przejęcie długu powinna być pod nieważnością zawarta na piśmie. To samo dotyczy zgody wierzyciela na przejęcie długu ;)
[1] T. Partyk, Skuteczność ogólnikowego zaprzeczenia przez stronę wszystkim faktom powołanym przez stronę przeciwną, LEX/el. 2016. https://sip.lex.pl/?_gl=1*rqtg56*_ga*MjAxNDg2OTI0NC4xNzQ5MDM3MzE2*_ga_TRNTF04CYF*czE3NTU3ODgyNjIkbzIxJGcwJHQxNzU1Nzg4MjYyJGo2MCRsMCRoMA..#/publication/419729677 (dostęp: 2025-08-21 17:53).